Nietrzymanie moczu u kobiet – w ciąży, po porodzie i w wieku podeszłym. Z czego wynika i jakie są czynniki ryzyka?
Nietrzymanie moczu zdecydowanie częściej dotyczy kobiet, niż mężczyzn. Wynika to między innymi z różnic w anatomii, wpływu ciąży i porodu na struktury dna miednicy oraz zmian hormonalnych zachodzących w okresie menopauzy. Do najważniejszych czynników ryzyka nietrzymania moczu u kobiet można zaliczyć:
- ciąże i porody siłami natury. Wraz ze wzrostem macicy zwiększa się obciążenie pęcherza i struktur podtrzymujących narządy miednicy. Dodatkowym obciążeniem może być poród drogami natury – szczególnie, jeśli porodów było kilka i/lub przebiegały z dużym rozciągnięciem lub uszkodzeniem tkanek krocza (w tym z nacięciem czy pęknięciem). Nie oznacza to jednak, że każda kobieta po porodzie będzie miała problem z trzymaniem moczu – właściwa opieka w ciąży i połogu skutecznie ogranicza to ryzyko;
- zaburzenia napięcia mięśni dna miednicy. Potocznie mówi się, że przyczyną nietrzymania moczu są „słabe mięśnie Kegla” – jest to jednak duże uproszczenie. Mięśnie dna miednicy powinny być nie tylko odpowiednio silne, ale również elastyczne i zdolne do prawidłowego rozluźniania. Nadmierne napięcie zaburza bowiem proces oddawania moczu, utrudnia prawidłową reakcję na nagły wzrost ciśnienia w jamie brzusznej, a u części kobiet łączy się z dolegliwościami bólowymi czy częstomoczem;
- nieprawidłowe nawyki toaletowe i codzienne. Problemem może być zarówno zbyt częste chodzenie do toalety „na zapas”, jak i długie powstrzymywanie mikcji. Niekorzystne jest także silne parcie na mocz, przesiadywanie w toalecie czy przyjmowanie nieprawidłowej pozycji. Istotne jest również to, czy kobieta podczas kichania, kaszlu czy dźwigania (a więc czynności, w trakcie których wzrasta ciśnienie w jamie brzusznej) chroni mięśnie dna miednicy poprzez – przykładowo – skręt tułowia czy właściwą technikę dźwigania;
- menopauzę i podeszły wiek. Wraz ze spadkiem stężenia estrogenów zmniejsza się elastyczność tkanek pochwy i cewki moczowej, a u części kobiet pojawiają się częstomocz, naglące parcia oraz wycieki moczu. Sam wiek również zwiększa ryzyko, ponieważ z czasem MDM stają się mniej wydolne. Nie oznacza to jednak, że utrata kontroli nad pęcherzem jest „normalną częścią starzenia” i nie wymaga konsultacji;
- nadwagę i otyłość. Nadmierna masa ciała zwiększa obciążenie struktur odpowiedzialnych za utrzymanie moczu. Utrata wagi, jeśli jest wskazana, wpływa na ograniczenie częstotliwości wyciekó Nawet niewielka redukcja masy ciała u kobiet z nadwagą może przynieść zauważalną poprawę kondycji MDM;
- cukrzycę i inne choroby przewlekł Zaburzenia gospodarki glukozowej mogą wpływać na funkcjonowanie pęcherza i układu nerwowego. Ryzyko zwiększają także niektóre choroby neurologiczne, zaburzenia funkcji pęcherza czy ograniczona sprawność ruchowa.
Znaczenie mogą mieć również palenie tytoniu, przewlekły kaszel i zaparcia, predyspozycje rodzinne, stosowanie niektórych leków oraz przebyte operacje w obrębie miednicy mniejszej. W praktyce nietrzymanie moczu często nie ma jednej przyczyny – jest wynikiem nakładania się kilku czynników.
Profilaktyka nietrzymania moczu zaczyna się… w toalecie – co każda pacjentka powinna wiedzieć o inkontynencji?
Na wiele czynników ryzyka rozwinięcia się inkontynencji, pacjentki mają wpływ niemal każdego dnia – a skuteczna profilaktyka nietrzymania moczu wcale nie musi oznaczać wykonywania skomplikowanych ćwiczeń – czasami bowiem zaczyna się od pozornie banalnych zmian w sposobie korzystania z toalety. Wśród tego typu modyfikacji codzienności można wyróżnić:
- właściwe nawyki toaletowe. Chodzi tu przede wszystkim o prawidłową reakcję na fizjologiczną potrzebę oddania moczu, zamiast ignorowania wyraźnego parcia na mocz czy też załatwiania się „na wszelki wypadek” – mimo braku tego parcia. Podczas mikcji nie powinno się na siłę przyspieszać oddawania moczu poprzez silne parcie. Nie jest również korzystne przesiadywanie w toalecie, korzystanie ze smartfona i „czekanie”, aż pęcherz opróżni się jeszcze bardziej. W przypadku trudności z rozpoczęciem lub zakończeniem mikcji czy uczucia zalegania moczu (niepełnego opróżnienia pęcherza) należy skonsultować problem ze specjalistą;
- naukę prawidłowej techniki kichania, kaszlu i dźwigania. Każde kichnięcie, kaszel czy podniesienie ciężaru powoduje chwilowy wzrost ciśnienia w jamie brzusznej. Nie da się – i nie należy – całkowicie unikać takich sytuacji, natomiast warto zadbać o odpowiednią reakcję organizmu. Kichanie lub kaszel warto wykonywać ze skrzyżowaniem nóg i jednoczesnym skrętem tułowia, kierując usta do zgiętego wnętrza łokcia. Wstawanie z pozycji leżącej powinno odbywać się przez bok, a dźwiganie – w prawidłowej pozycji, bez zaokrąglania pleców czy wykonywania szarpiących ruchów;
- trening brzucha i mięśni core bez przeciążania dna miednicy. Ćwiczenia powinny być wykonywane w taki sposób, by ciśnienie w jamie brzusznej było odpowiednio kontrolowane. Kluczowe znaczenie ma oddech, właściwe ustawienie ciała i stopniowanie obciążenia. Nie każdy trening będzie odpowiedni dla każdej pacjentki, dlatego jeśli podczas ćwiczeń pojawia się wyciek moczu, uczucie ciężaru lub rozpierania w pochwie, uwypuklenie w obrębie krocza, ból albo konieczność bardzo silnego napinania mięśni dna miednicy, warto skonsultować technikę z fizjoterapeutą uroginekologicznym;
- dbanie o prawidłową masę ciał Jeżeli u pacjentki występuje nadwaga lub otyłość, stopniowa redukcja masy ciała może być elementem profilaktyki i leczenia nietrzymania moczu. Nie chodzi przy tym o restrykcyjne diety, ale o długofalową zmianę sposobu odżywiania i zwiększenie codziennej aktywności;
- zapobieganie zaparciom. Przewlekłe zaparcia i silne parcie podczas wypróżniania dodatkowo obciążają struktury dna miednicy. W profilaktyce znaczenie ma dieta zawierająca odpowiednią ilość błonnika, właściwe nawodnienie oraz regularna aktywność fizyczna. W przypadku przewlekłych zaparć, utrzymujących się pomimo zmian w jadłospisie, należy zgłosić się do lekarza w celu rozpoznania przyczyny dolegliwości.
Fizjoterapia uroginekologiczna – zapobiega czy leczy?
W praktyce wiele kobiet trafia do gabinetu fizjoterapeuty uroginekologicznego dopiero wtedy, gdy pojawi się problem: niewielkie ilości moczu popuszczane podczas biegania, kaszlu albo skakania, naglące parcie, częste wizyty w toalecie czy uczucie ciężkości w obrębie miednicy – tymczasem fizjoterapia uroginekologiczna nie służy wyłącznie leczeniu nietrzymania moczu, ale również profilaktyce tej dolegliwości. Z tego względu warto rozważyć pierwszą konsultację jeszcze przed planowaniem pierwszej ciąży, a profilaktyczną ocenę funkcji dna miednicy można wykonywać również wcześniej – na przykład około 30 roku życia – by zadbać o wcześniejsze rozpoznanie nieprawidłowych nawyków, zaburzeń napięcia czy problemów z koordynacją mięśni. I tak:
- przed ciążą fizjoterapeuta będzie w stanie ocenić pracę mięśni dna miednicy, sposób oddychania, postawę ciała, ruchomość miednicy i kontrolę ciśnienia śródbrzusznego. Może również nauczyć pacjentkę prawidłowego napinania i – co równie ważne – rozluźniania mięśni dna miednicy. Jest to dobry moment na korektę nieprawidłowych nawyków toaletowych i przygotowanie do większych obciążeń związanych z ciążą;
- w trakcie ciąży zakres fizjoterapii będzie dostosowany do trymestru, samopoczucia i przebiegu ciąży. Obejmuje między innymi naukę prawidłowego oddychania, pracy mięśni dna miednicy, bezpiecznego wykonywania ćwiczeń oraz przygotowanie do porodu. Co istotne, u kobiet bez nietrzymania moczu rozpoczęcie odpowiednio prowadzonego treningu mięśni dna miednicy w ciąży prawdopodobnie zmniejsza ryzyko wystąpienia wycieków pod koniec ciąży oraz po porodzie;
- w połogu fizjoterapia może pomóc ocenić powrót funkcji mięśni dna miednicy i tułowia po ciąży oraz porodzie. Szczególnie istotna jest sytuacja kobiet po urazach okołoporodowych, z utrzymującym się nietrzymaniem moczu, uczuciem ciężkości w pochwie, bólem lub trudnościami podczas aktywności fizycznej. Ocena stanu i funkcji MDM u kobiet po porodzie jest niezwykle istotna w kontekście zaplanowania leczenia i/lub profilaktyki inkontynencji w przyszłości;
- w okresie okołomenopauzalnym fizjoterapia może być elementem szerszej profilaktyki zdrowia dna miednicy. W tym czasie warto zwracać uwagę na pierwsze objawy zmian w funkcjonowaniu pęcherza, częstomocz, parcia naglące czy wycieki podczas wysiłku. W razie wystąpienia symptomów potrzebna może być również konsultacja ginekologiczna lub urologiczna, ponieważ postępowanie powinno odpowiadać ich konkretnej przyczynie.
Jeżeli wycieki już się pojawiły, nie warto czekać, aż dolegliwości ustąpią samoistnie – nietrzymanie moczu jest bowiem objawem, który wymaga diagnostyki i podjęcia odpowiednich działań – zarówno w gabinecie fizjoterapeuty uroginekologicznego, jak i w ramach modyfikacji codziennych nawyków pacjentki. Więcej informacji dotyczących nietrzymania moczu u kobiet – w tym w trakcie ciąży, w połogu i w wieku podeszłym – dostępnych jest w treściach poradnikowych przygotowanych przez lekarzy i farmaceutów na aptekaolmed.pl.