Jak zmniejszyć ryzyko nietrzymania moczu u kobiet? Fizjoterapia uroginekologiczna to nie wszystko!

Otwarty dostęp Materiały partnera

Nietrzymanie moczu (NTM) u kobiet jest problemem częstym, ale wciąż zbyt rzadko zgłaszanym przez pacjentki podczas wizyt lekarskich czy fizjoterapeutycznych. Epizody popuszczania moczu podczas śmiechu, kaszlu czy aktywności fizycznej są przez niektóre pacjentki bagatelizowane, a przez inne – traktowane jako powód do wstydu. Warto jednak podkreślić, że mimo iż to właśnie kobiety są bardziej narażone na rozwój inkontynencji, to nie jest ona nieuniknioną konsekwencją ciąży, porodu czy starzenia się organizmu. Na część czynników zwiększających ryzyko wystąpienia NTM można wpływać, a profilaktyka powinna zaczynać się jeszcze zanim wystąpi problem – i obejmować kolejne etapy życia kobiety.

Nietrzymanie moczu u kobiet – w ciąży, po porodzie i w wieku podeszłym. Z czego wynika i jakie są czynniki ryzyka?

Nietrzymanie moczu zdecydowanie częściej dotyczy kobiet, niż mężczyzn. Wynika to między innymi z różnic w anatomii, wpływu ciąży i porodu na struktury dna miednicy oraz zmian hormonalnych zachodzących w okresie menopauzy. Do najważniejszych czynników ryzyka nietrzymania moczu u kobiet można zaliczyć:

  • ciąże i porody siłami natury. Wraz ze wzrostem macicy zwiększa się obciążenie pęcherza i struktur podtrzymujących narządy miednicy. Dodatkowym obciążeniem może być poród drogami natury – szczególnie, jeśli porodów było kilka i/lub przebiegały z dużym rozciągnięciem lub uszkodzeniem tkanek krocza (w tym z nacięciem czy pęknięciem). Nie oznacza to jednak, że każda kobieta po porodzie będzie miała problem z trzymaniem moczu – właściwa opieka w ciąży i połogu skutecznie ogranicza to ryzyko;
  • zaburzenia napięcia mięśni dna miednicy. Potocznie mówi się, że przyczyną nietrzymania moczu są „słabe mięśnie Kegla” – jest to jednak duże uproszczenie. Mięśnie dna miednicy powinny być nie tylko odpowiednio silne, ale również elastyczne i zdolne do prawidłowego rozluźniania. Nadmierne napięcie zaburza bowiem proces oddawania moczu, utrudnia prawidłową reakcję na nagły wzrost ciśnienia w jamie brzusznej, a u części kobiet łączy się z dolegliwościami bólowymi czy częstomoczem;
  • nieprawidłowe nawyki toaletowe i codzienne. Problemem może być zarówno zbyt częste chodzenie do toalety „na zapas”, jak i długie powstrzymywanie mikcji. Niekorzystne jest także silne parcie na mocz, przesiadywanie w toalecie czy przyjmowanie nieprawidłowej pozycji. Istotne jest również to, czy kobieta podczas kichania, kaszlu czy dźwigania (a więc czynności, w trakcie których wzrasta ciśnienie w jamie brzusznej) chroni mięśnie dna miednicy poprzez – przykładowo – skręt tułowia czy właściwą technikę dźwigania;
  • menopauzę i podeszły wiek. Wraz ze spadkiem stężenia estrogenów zmniejsza się elastyczność tkanek pochwy i cewki moczowej, a u części kobiet pojawiają się częstomocz, naglące parcia oraz wycieki moczu. Sam wiek również zwiększa ryzyko, ponieważ z czasem MDM stają się mniej wydolne. Nie oznacza to jednak, że utrata kontroli nad pęcherzem jest „normalną częścią starzenia” i nie wymaga konsultacji;
  • nadwagę i otyłość. Nadmierna masa ciała zwiększa obciążenie struktur odpowiedzialnych za utrzymanie moczu. Utrata wagi, jeśli jest wskazana, wpływa na ograniczenie częstotliwości wyciekó Nawet niewielka redukcja masy ciała u kobiet z nadwagą może przynieść zauważalną poprawę kondycji MDM;
  • cukrzycę i inne choroby przewlekł Zaburzenia gospodarki glukozowej mogą wpływać na funkcjonowanie pęcherza i układu nerwowego. Ryzyko zwiększają także niektóre choroby neurologiczne, zaburzenia funkcji pęcherza czy ograniczona sprawność ruchowa.

Znaczenie mogą mieć również palenie tytoniu, przewlekły kaszel i zaparcia, predyspozycje rodzinne, stosowanie niektórych leków oraz przebyte operacje w obrębie miednicy mniejszej. W praktyce nietrzymanie moczu często nie ma jednej przyczyny – jest wynikiem nakładania się kilku czynników.

Profilaktyka nietrzymania moczu zaczyna się… w toalecie – co każda pacjentka powinna wiedzieć o inkontynencji?

Na wiele czynników ryzyka rozwinięcia się inkontynencji, pacjentki mają wpływ niemal każdego dnia – a skuteczna profilaktyka nietrzymania moczu wcale nie musi oznaczać wykonywania skomplikowanych ćwiczeń – czasami bowiem zaczyna się od pozornie banalnych zmian w sposobie korzystania z toalety. Wśród tego typu modyfikacji codzienności można wyróżnić:

  • właściwe nawyki toaletowe. Chodzi tu przede wszystkim o prawidłową reakcję na fizjologiczną potrzebę oddania moczu, zamiast ignorowania wyraźnego parcia na mocz czy też załatwiania się „na wszelki wypadek” – mimo braku tego parcia. Podczas mikcji nie powinno się na siłę przyspieszać oddawania moczu poprzez silne parcie. Nie jest również korzystne przesiadywanie w toalecie, korzystanie ze smartfona i „czekanie”, aż pęcherz opróżni się jeszcze bardziej. W przypadku trudności z rozpoczęciem lub zakończeniem mikcji czy uczucia zalegania moczu (niepełnego opróżnienia pęcherza) należy skonsultować problem ze specjalistą;
  • naukę prawidłowej techniki kichania, kaszlu i dźwigania. Każde kichnięcie, kaszel czy podniesienie ciężaru powoduje chwilowy wzrost ciśnienia w jamie brzusznej. Nie da się – i nie należy – całkowicie unikać takich sytuacji, natomiast warto zadbać o odpowiednią reakcję organizmu. Kichanie lub kaszel warto wykonywać ze skrzyżowaniem nóg i jednoczesnym skrętem tułowia, kierując usta do zgiętego wnętrza łokcia. Wstawanie z pozycji leżącej powinno odbywać się przez bok, a dźwiganie – w prawidłowej pozycji, bez zaokrąglania pleców czy wykonywania szarpiących ruchów;
  • trening brzucha i mięśni core bez przeciążania dna miednicy. Ćwiczenia powinny być wykonywane w taki sposób, by ciśnienie w jamie brzusznej było odpowiednio kontrolowane. Kluczowe znaczenie ma oddech, właściwe ustawienie ciała i stopniowanie obciążenia. Nie każdy trening będzie odpowiedni dla każdej pacjentki, dlatego jeśli podczas ćwiczeń pojawia się wyciek moczu, uczucie ciężaru lub rozpierania w pochwie, uwypuklenie w obrębie krocza, ból albo konieczność bardzo silnego napinania mięśni dna miednicy, warto skonsultować technikę z fizjoterapeutą uroginekologicznym;
  • dbanie o prawidłową masę ciał Jeżeli u pacjentki występuje nadwaga lub otyłość, stopniowa redukcja masy ciała może być elementem profilaktyki i leczenia nietrzymania moczu. Nie chodzi przy tym o restrykcyjne diety, ale o długofalową zmianę sposobu odżywiania i zwiększenie codziennej aktywności;
  • zapobieganie zaparciom. Przewlekłe zaparcia i silne parcie podczas wypróżniania dodatkowo obciążają struktury dna miednicy. W profilaktyce znaczenie ma dieta zawierająca odpowiednią ilość błonnika, właściwe nawodnienie oraz regularna aktywność fizyczna. W przypadku przewlekłych zaparć, utrzymujących się pomimo zmian w jadłospisie, należy zgłosić się do lekarza w celu rozpoznania przyczyny dolegliwości.

 

Fizjoterapia uroginekologiczna – zapobiega czy leczy?

W praktyce wiele kobiet trafia do gabinetu fizjoterapeuty uroginekologicznego dopiero wtedy, gdy pojawi się problem: niewielkie ilości moczu popuszczane podczas biegania, kaszlu albo skakania, naglące parcie, częste wizyty w toalecie czy uczucie ciężkości w obrębie miednicy – tymczasem fizjoterapia uroginekologiczna nie służy wyłącznie leczeniu nietrzymania moczu, ale również profilaktyce tej dolegliwości. Z tego względu warto rozważyć pierwszą konsultację jeszcze przed planowaniem pierwszej ciąży, a profilaktyczną ocenę funkcji dna miednicy można wykonywać również wcześniej – na przykład około 30 roku życia – by zadbać o wcześniejsze rozpoznanie nieprawidłowych nawyków, zaburzeń napięcia czy problemów z koordynacją mięśni. I tak:

  • przed ciążą fizjoterapeuta będzie w stanie ocenić pracę mięśni dna miednicy, sposób oddychania, postawę ciała, ruchomość miednicy i kontrolę ciśnienia śródbrzusznego. Może również nauczyć pacjentkę prawidłowego napinania i – co równie ważne – rozluźniania mięśni dna miednicy. Jest to dobry moment na korektę nieprawidłowych nawyków toaletowych i przygotowanie do większych obciążeń związanych z ciążą;
  • w trakcie ciąży zakres fizjoterapii będzie dostosowany do trymestru, samopoczucia i przebiegu ciąży. Obejmuje między innymi naukę prawidłowego oddychania, pracy mięśni dna miednicy, bezpiecznego wykonywania ćwiczeń oraz przygotowanie do porodu. Co istotne, u kobiet bez nietrzymania moczu rozpoczęcie odpowiednio prowadzonego treningu mięśni dna miednicy w ciąży prawdopodobnie zmniejsza ryzyko wystąpienia wycieków pod koniec ciąży oraz po porodzie;
  • w połogu fizjoterapia może pomóc ocenić powrót funkcji mięśni dna miednicy i tułowia po ciąży oraz porodzie. Szczególnie istotna jest sytuacja kobiet po urazach okołoporodowych, z utrzymującym się nietrzymaniem moczu, uczuciem ciężkości w pochwie, bólem lub trudnościami podczas aktywności fizycznej. Ocena stanu i funkcji MDM u kobiet po porodzie jest niezwykle istotna w kontekście zaplanowania leczenia i/lub profilaktyki inkontynencji w przyszłości;
  • w okresie okołomenopauzalnym fizjoterapia może być elementem szerszej profilaktyki zdrowia dna miednicy. W tym czasie warto zwracać uwagę na pierwsze objawy zmian w funkcjonowaniu pęcherza, częstomocz, parcia naglące czy wycieki podczas wysiłku. W razie wystąpienia symptomów potrzebna może być również konsultacja ginekologiczna lub urologiczna, ponieważ postępowanie powinno odpowiadać ich konkretnej przyczynie.

Jeżeli wycieki już się pojawiły, nie warto czekać, aż dolegliwości ustąpią samoistnie – nietrzymanie moczu jest bowiem objawem, który wymaga diagnostyki i podjęcia odpowiednich działań – zarówno w gabinecie fizjoterapeuty uroginekologicznego, jak i w ramach modyfikacji codziennych nawyków pacjentki. Więcej informacji dotyczących nietrzymania moczu u kobiet – w tym w trakcie ciąży, w połogu i w wieku podeszłym – dostępnych jest w treściach poradnikowych przygotowanych przez lekarzy i farmaceutów na aptekaolmed.pl.

Przypisy

    POZNAJ PUBLIKACJE Z KSIĘGARNI FIZMEDIO