Zmuszanie młodego człowieka do aktywności zwykle nie buduje dobrych skojarzeń ze sportem. Znacznie lepszym rozwiązaniem jest pokazanie, że ruch nie musi oznaczać wyłącznie biegania na czas i rywalizacji o najlepszy wynik.
Nie każdy musi lubić to samo
Jednym z problemów związanych z WF-em jest przekonanie, że dobry uczeń powinien dobrze radzić sobie praktycznie w każdej dyscyplinie.
Tymczasem ktoś może nie lubić piłki nożnej, ale świetnie czuć się podczas pływania. Inna osoba nie przepada za bieganiem, za to chętnie jeździ na rowerze albo ćwiczy na siłowni. Ktoś jeszcze wybierze taniec, badminton, wspinaczkę czy długie spacery.
W przypadku dorosłych takie różnice uznajemy za coś zupełnie normalnego. Nikt przecież nie oczekuje, że osoba chodząca trzy razy w tygodniu na basen będzie jednocześnie świetnym biegaczem.
Podobne podejście warto stosować wobec młodzieży.
Lekcje wychowania fizycznego mogą być okazją do poznawania różnych form ruchu, a nie jedynie sprawdzianem predyspozycji do kilku popularnych dyscyplin.
Im większa różnorodność, tym większa szansa, że uczeń znajdzie coś dla siebie.
Rywalizacja motywuje tylko część uczniów
Mecz, zawody czy wyścig potrafią być świetną zabawą. Pod warunkiem, że uczestnicy rzeczywiście lubią rywalizację.
Dla ucznia, który regularnie jest wybierany do drużyny jako ostatni albo ma wyraźnie słabszą kondycję od kolegów, kolejny mecz może wyglądać zupełnie inaczej.
Jeżeli każda lekcja przypomina konkurs, w którym ktoś musi wygrać, a ktoś przegrać, część młodzieży zaczyna kojarzyć aktywność fizyczną przede wszystkim ze stresem.
Nie oznacza to, że należy całkowicie rezygnować ze współzawodnictwa. Dobrze jednak przeplatać je ćwiczeniami, w których ważniejszy jest własny postęp.
Czasem większą motywacją będzie poprawienie własnego wyniku niż próba pokonania najbardziej wysportowanej osoby w klasie.
Strój na WF powinien przede wszystkim nie przeszkadzać
Koszulka, spodenki czy buty sportowe nie sprawią nagle, że ktoś pokocha aktywność fizyczną. Mogą jednak zdecydować o tym, czy podczas ćwiczeń będzie mu wygodnie.
Strój na WF nie musi być drogi ani szczególnie zaawansowany. Powinien pozwalać na swobodny ruch i być dopasowany do warunków, w których odbywają się zajęcia.
Na salę gimnastyczną przydadzą się lekkie buty sportowe z podeszwą zapewniającą odpowiednią przyczepność. Jeśli część lekcji odbywa się na boisku, warto mieć również ubrania dostosowane do chłodniejszych dni.
Wrzesień potrafi być ciepły, ale kilka tygodni później poranne zajęcia na zewnątrz mogą wyglądać zupełnie inaczej.
W sklepach sportowych takich jak Decathlon można skompletować podstawowy zestaw na szkolny WF bez konieczności kupowania profesjonalnego sprzętu przeznaczonego dla zawodników.
Najważniejsze, żeby młody człowiek czuł się w nim swobodnie.
Warto też włączyć ucznia w wybór stroju. Koszulka albo buty wybrane samodzielnie mogą wydawać się drobiazgiem, ale dla nastolatka wygląd i komfort mają często znacznie większe znaczenie, niż zakładają dorośli.
Obuwia nie warto wybierać wyłącznie po wyglądzie
Buty są jednym z najważniejszych elementów stroju sportowego.
Model używany na co dzień nie zawsze dobrze sprawdzi się podczas dynamicznych ćwiczeń na sali. Z kolei typowe buty biegowe niekoniecznie będą najlepsze do każdej gry zespołowej.
Przy zakupie warto zwrócić uwagę na dopasowanie do stopy, stabilność oraz rodzaj aktywności, do której obuwie będzie najczęściej wykorzystywane.
Dziecko powinno mieć możliwość swobodnego poruszania palcami, ale stopa nie powinna przesuwać się wewnątrz buta podczas biegania czy nagłej zmiany kierunku.
Nie ma również większego sensu kupowanie obuwia z dużym zapasem „na kilka lat”. Zbyt luźny but może być po prostu niewygodny podczas ruchu.
Jeżeli uczeń uprawia konkretną dyscyplinę poza szkołą, może potrzebować bardziej specjalistycznego obuwia. Na zwykłe lekcje WF-u zazwyczaj lepiej sprawdzi się uniwersalny model sportowy przeznaczony do aktywności odbywających się na sali.
Powrót do szkoły to również powrót do większej aktywności
Wakacje nie dla każdego oznaczają dwa miesiące sportu. Część młodzieży spędza latem dużo czasu na rowerze, boisku czy nad wodą, ale są również uczniowie, którzy ruszają się znacznie mniej.
Pierwsze lekcje WF-u po przerwie nie powinny więc przypominać testu sprawnościowego po intensywnym obozie treningowym.
Organizm potrzebuje chwili, żeby przyzwyczaić się do regularnego wysiłku.
Jeśli młody człowiek przez kilka tygodni był mniej aktywny, rozsądniej stopniowo zwiększać intensywność. Dotyczy to także dodatkowych treningów poza szkołą.
W pierwszych tygodniach września dobrym uzupełnieniem WF-u mogą być proste formy ruchu: spacer, rower, spokojny trening, basen albo rekreacyjna gra ze znajomymi.
Nie chodzi o bicie rekordów. Ważniejsze jest ponowne przyzwyczajenie się do regularnej aktywności.
Ocena nie powinna być jedyną motywacją
Ocena potrafi zmusić ucznia do wykonania ćwiczenia, ale raczej nie sprawi, że kilka lat później będzie chciał ruszać się z własnej inicjatywy.
Znacznie większą wartość ma pokazanie związku pomiędzy ruchem a codziennym samopoczuciem.
Po aktywności można mieć po prostu więcej energii. Sport bywa okazją do spędzenia czasu ze znajomymi, oderwania się od telefonu albo wyjścia z domu. Dla jednej osoby będzie to trening, a dla innej godzinna przejażdżka rowerem.
Jeżeli młodzież zacznie postrzegać ruch jako normalną część dnia, a nie karę za brak kondycji, łatwiej utrzymać taki nawyk również poza szkołą.
To długofalowo znacznie ważniejsze niż wynik pojedynczego testu sprawnościowego.
Wstyd potrafi skutecznie zniechęcić do ćwiczeń
Niechęć do WF-u nie zawsze wynika z lenistwa.
Dla nastolatków duże znaczenie może mieć przebieranie się przy innych osobach, wygląd własnego ciała, pocenie się podczas zajęć czy przekonanie, że wszyscy zwracają uwagę na ich słabszą kondycję.
Czasami wystarczy jeden nieprzyjemny komentarz ze strony rówieśników, żeby uczeń zaczął unikać konkretnego ćwiczenia.
Dlatego atmosfera podczas zajęć ma ogromne znaczenie.
Wyśmiewanie osoby, która wolniej biega albo gorzej radzi sobie z piłką, nie powinno być traktowane jako niewinna część sportowej rywalizacji.
Ruch ma znacznie większą szansę zostać z młodym człowiekiem na lata, jeśli kojarzy się z czymś, w czym można być sobą i rozwijać się we własnym tempie.
Dobrym pomysłem jest ruch także poza lekcjami
Dwie czy trzy godziny WF-u w tygodniu nie muszą być jedyną okazją do aktywności.
Nie oznacza to od razu zapisywania dziecka na kilka dodatkowych treningów.
Czasem wystarczy rower, spacer z psem, wyjście na boisko ze znajomymi, hulajnoga, basen albo wspólna rodzinna wycieczka.
Najlepsza aktywność to zwykle taka, którą można wykonywać regularnie bez ciągłego przekonywania się do niej.
Jeżeli nastolatek nie przepada za zorganizowanym sportem, warto poszukać mniej oczywistych możliwości. Ścianka wspinaczkowa, rolki, deskorolka czy trening na świeżym powietrzu nadal są ruchem.
Nie trzeba zostać sportowcem, żeby być aktywnym.
Chęć do ruchu buduje się małymi krokami
Zmiana nastawienia do WF-u raczej nie nastąpi po jednej rozmowie.
Znacznie lepiej działa stopniowe budowanie pozytywnych doświadczeń. Dobrze dobrany strój, możliwość spróbowania różnych dyscyplin, mniej presji na wyniki i zauważanie własnych postępów mogą zrobić więcej niż ciągłe przypominanie, że „trzeba ćwiczyć”.
Warto również słuchać, dlaczego uczeń nie chce uczestniczyć w zajęciach.
Czasem problemem jest brak motywacji, ale równie dobrze może nim być niewygodny strój, obawa przed oceną, konflikt z grupą albo zwykłe przekonanie, że sport nie jest dla niego.
Ruch nie musi wyglądać tak samo dla wszystkich. Jeśli młody człowiek znajdzie aktywność, którą naprawdę lubi, szkolny WF może przestać być obowiązkiem, którego najchętniej by unikał.
Kompletując strój na WF, warto zajrzeć również na Rabatio.com
Początek roku szkolnego wiąże się z wieloma wydatkami. Podręczniki, przybory, plecak, ubrania, buty i dodatkowy strój sportowy potrafią mocno obciążyć domowy budżet, szczególnie jeśli zakupy dotyczą więcej niż jednego dziecka.
Rabatio.com to portal gromadzący aktualne kody rabatowe do sklepów internetowych oraz firm usługowych prowadzących sprzedaż w sieci. Przed zakupem butów sportowych, koszulek, spodenek, dresu czy dodatkowego sprzętu potrzebnego na zajęcia można więc sprawdzić, czy w wybranym sklepie dostępna jest aktualnie możliwość obniżenia ceny.
Nie ma potrzeby kupowania najdroższego stroju, żeby zachęcić ucznia do ruchu. Znacznie ważniejsze jest dobre dopasowanie i wygoda. Jeśli potrzebne rzeczy uda się dodatkowo kupić w korzystniejszej cenie, wrześniowe kompletowanie szkolnej wyprawki będzie po prostu trochę mniej kosztowne.