Dołącz do czytelników
Brak wyników

Z praktyki gabinetu

10 lipca 2019

NR 107 (Lipiec 2019)

Ocena ryzyka nagłego zgonu u osób aktywnych fizycznie – aspekty praktyczne

0 11

Skala problemu, jakim jest nagły zgon sercowy u osoby uprawiającej sport, wzrasta z roku na rok wraz z rozpowszechnianiem się aktywności fizycznej jako modelu pro- zdrowotnego stylu życia, co skądinąd jest zjawiskiem ze wszech miar pozytywnym i oczekiwanym. Coraz więcej zdrowych we własnym mniemaniu ludzi podejmuje systematyczną aktywność fizyczną o różnym stopniu natężenia.

Aktualnie obowiązujące regulacje prawne oraz ograniczony dostęp do medycyny sportowej powodują, że coraz częściej sport zaczynają uprawiać osoby z jednej strony do tego nieprzygotowane, a z drugiej niepoddane ocenie pod kątem zagrożeń zdrowotnych, jakie on z sobą niesie. Wszystko to powoduje, że częstość zdarzeń sercowo-naczyniowych, w tym zgonów, rośnie w zauważalnym tempie. Tę problematykę poruszał szeroko przed rokiem w swoim artykule w suplemencie do Fizjoterapii sportowej (wyd. Forum, Poznań 2018) dr Marek Wiecheć. Dziś chciałbym przedstawić nieco szersze, ukierunkowane kardiologicznie spojrzenie na te zagadnienia. 

Kwestie nagłego zgonu sercowego sportowca, definiowanego jako nagła śmierć sercowa w trakcie wysiłku fizycznego lub w czasie do godziny od jego zaprzestania, należy rozpatrywać w co najmniej trzech obszarach, dla trzech różnych grup. Pierwszą grupę stanowią sportowcy profesjonalni. Są oni poddawani ocenie lekarskiej regularnie i kompleksowo, mimo to, choć rzadko, również wśród nich dochodzi do nagłych zgonów. Stają się one wydarzeniami bardzo medialnymi, głośnymi, dlatego ogólne wrażenie o ich częstości jest w pewnym stopniu zafałszowane. To nie są na szczęście zdarzenia częste. 

Druga grupa to „poważni amatorzy”. Mowa tu przede wszystkim o osobach w różnym wieku, które podejmują systematyczną aktywność fizyczną o dużym natężeniu. Typowym przykładem są biegacze starający się przygotować do biegów długich (powyżej półmaratonu) i ultradługich, kolarze amatorzy, biegacze górscy, pływacy długodystansowi, triathloniści. W tej grupie prócz standardowego ryzyka nagłego zgonu sercowego trzeba brać pod uwagę możliwość zgonu związanego ze zbyt dużym jak na możliwości organizmu obciążeniem wysiłkiem. Przede wszystkim w perspektywie przewlekłej – chodzi tu głównie o przebudowę serca w wyniku adaptacji do długotrwałych wysiłków fizycznych, a także zdarzenia ostre. Badania pokazują, że w czasie długich, intensywnych wysiłków fizycznych w mięśniu sercowym może dochodzić do zjawisk przypominających zawał, łącznie z istotnym wzrostem markerów martwicy mięśnia sercowego, zaburzeniami rytmu i przewodzenia, upośledzeniem funkcji lewej komory. Niejednokrotnie nakładają się na to błędy w uzupełnianiu strat wodnych, elektrolitowych, energetycznych, czyli mówiąc wprost – nieprawidłowe żywienie w czasie wysiłku. Jeśli dochodzi do tego element stresu związany z rywalizacją, chęcią osiągnięcia jak najlepszego wyniku, nieszczęście gotowe. Głośne w ostatnich latach zgony na trasach maratonów, triathlonów czy biegów górskich występują w większości przypadków w takich mechanizmach i trudno im zapobiec, wykonując powszechne badania przesiewowe. Niemniej takie wstępne badania powinny być obligatoryjne dla osób podejmujących systematyczne intensywne wysiłki fizyczne.
 
Trzecia grupa to „prawdziwi amatorzy”, w tym głównie dzieci podejmujące systematyczne treningi w szkole, klubie sportowym, grupie rówieśniczej. Jest to zjawisko bardzo powszechne, ze wszech miar cenne i warte podtrzymywania, ale niosące ze sobą ryzyko częstszego występowania zdarzeń sercowych, w tym zgonów.

Zgodnie z przepisami dzieci i młodzież do 23. roku życia uczestniczący w zorganizowanej formie aktywności fizycznej (kluby, szkoły, stowarzyszenia) powinni być poddawani badaniom kwalifikującym do uprawiania sportu. Jeszcze kilka miesięcy temu takie badania miały być wykonywane co najmniej raz na pół roku, a kwalifikacji mogli dokonywać lekarze posiadający odpowiednie uprawnienia nadane przez Polskie Towarzystwo Medycyny Sportowej. W marcu 2019 r. wyszło rozporządzenie Ministra Zdrowia, które te przepisy zmodyfikowało. Prawo do orzekania o zdolności do uprawiania sportu przekazało dodatkowo w ręce lekarzy rodzinnych, a częstotliwość badań okresowych zmieniło na co najmniej 12 miesięcy. 

Środowisko medycyny sportowej mocno krytykuje nowe regulacje, słusznie uznając, że zwiększają ono ryzyko nieoczekiwanych, tragicznych zdarzeń wśród młodych ludzi podejmujących aktywność sportową. Inna sprawa, że środowisko to nie przystosowało się do rosnącego gwałtownie zapotrzebowania na lekarzy medycyny sportowej. Nowych specjalistów w tej dziedzinie przybywa niewielu, ich dostępność jest ograniczona, a procedury medycyny sportowej są w szczątkowym stopniu refundowane przez Narodowy Fundusz Zdrowia. 

Minimalny zakres badań zalecanych przy kwalifikacji do uprawiania sportu, a następnie raz do roku, to prócz badania podmiotowego i przedmiotowego wykonanie zapisu 12-odprowadzeniowego EKG, morfologii krwi oraz badania ogólnego moczu. Już samo badanie podmiotowe (wywiad) może pozwolić wychwycić znaczną część osób zagrożonych poważnymi zdarzeniami sercowo-naczyniowymi. Wobec trudności z dostępem do lekarzy medycyny sportowej rolę osoby zbierającej wstępny wywiad powinni przejąć instruktorzy, fizjoterapeuci i trenerzy personalni. 

Jest kilka informacji alarmowych, których uzyskanie powinno skłonić do szerszej i specjalistycznej oceny osoby podejmującej zorganizowaną aktywność fizyczną:

  • nagły zgon w rodzinie, zwłaszcza jeśli doszło do niego w czasie wysiłku,
  • omdlenia, stany przedomdleniowe, zwłaszcza jeśli doszło do nich w czasie wysiłku lub do godziny po jego zaprzestaniu,
  • bóle w klatce piersiowej w czasie wysiłku i po jego zaprzestaniu,
  • kołatania serca w czasie wysiłku i po jego zaprzestaniu,
  • upośledzona tolerancja wysiłków w stosunku do grupy rówieśniczej lub istotny spadek tolerancji wysiłków w czasie ostatnich miesięcy,
  • stwierdzane w przeszłości szmery w sercu lub inne podejrzane nieprawidłowości układu sercowo-naczyniowego.

Wszystkie te elementy nasuwają podejrzenie podwyższonego ryzyka niekorzystnych zdarzeń sercowych w czasie wysiłku fizycznego.

EKG w kwalifikacji do uprawiania sportu

W większości krajów europejskich, w tym w Polsce, najważniejszym badaniem wykonywanym przy kwalifikacji do uprawiania sportu jest 12-odprowadzeniowe EKG. Jest to badanie tanie, powszechnie dostępne, jednak codzienna praktyka wskazuje, że jego systematyczne wykonywanie nastręcza pewnych trudności, zwłaszcza w klubach z...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 11 wydań czasopisma "Praktyczna Fizjoterapia i Rehabilitacja"
  • Nielimitowany dostęp do całego archiwum czasopisma
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy