Dołącz do czytelników
Brak wyników

Z praktyki gabinetu

16 listopada 2018

NR 99 (Listopad 2018)

Ziołolecznictwo jako wsparcie w chorobach reumatycznych – część 2

496

W leczeniu wielu chorób i dolegliwości, w tym także zaburzeń funkcji układu ruchu, dużą pomocą mogą okazać się preparaty pochodzenia roślinnego, określane mianem leków naturalnych, fitopreparatów lub fitofarmaceutyków. W połączeniu z tradycyjnie stosowanymi lekami syntetycznymi stanowią one korzystne uzupełnienie terapii, a w lżejszych przypadkach są wystarczająco skuteczne stosowane samodzielnie.

Efekty kuracji ziołowych są powolne, ale ich ważnym atutem jest brak niepożądanych objawów ubocznych, często występujących przy terapiach podstawowych. W przypadku chorób reumatycznych fitopreparaty wykorzystuje się głównie w celu zmniejszenia odczynów bólowych i zapalnych.

POLECAMY

Termoterapia

Efekt termiczny jest rodzajem odpowiedzi na działanie bodźca zewnętrznego docierającego do specyficznych receptorów skórnych – termoreceptorów. Tym bodźcem jest temperatura otoczenia oraz substancje wywołujące w skórze efekt rozgrzania lub chłodzenia. Receptorami ciepła są tzw. ciałka Ruffiniego położone w głębszych warstwach skóry, natomiast receptorami zimna – tzw. kolby Krausego, zlokalizowane blisko jej powierzchni. Receptorów zimna jest w skórze ludzkiej kilkakrotnie więcej (nawet do 10 razy) niż receptorów ciepła.
Każdy termoreceptor może reagować tylko na zimno lub na ciepło, w określonych zakresach temperatur. Kiedy skóra znajduje się w stanie komfortu cieplnego, oba typy receptorów są aktywne jednocześnie. Natomiast gdy temperatura staje się wyjątkowo niebezpieczna – ekstremalne zimno lub ekstremalne gorąco – aktywność odpowiednich termoreceptorów gwałtownie wzrasta. Ponadto uruchamiane są dodatkowe „czujniki” – receptory bólowe (neurony nocyceptywne), które bólem ostrzegają przed niebezpieczeństwem uszkodzenia tkanki. Impulsy nerwowe wysyłane od receptorów do OUN sprawiają, że podwzgórze zaczyna aktywować mechanizmy termoregulacyjne zmierzające do naprawienia sytuacji (dreszcze, zmiana tempa metabolizmu, kurczenie się lub rozszerzenie naczyń krwionośnych). Istotną rolę w tym mechanizmie odgrywają temperaturozależne kanały jonowe, należące do rodziny TRP (kanały potencjału przejściowego; ang. transient receptor potential) [1, 2].
W leczeniu schorzeń reumatycznych powszechnie stosuje się różnorodne zabiegi ciepło- i zimnolecznicze z wykorzystaniem naturalnych czynników fizykalnych, jak również temperatur uzyskiwanych dzięki specjalistycznej aparaturze medycznej [3]. Cenną pomocą mogą być także związki roślinne wywołujące w skórze efekt termiczny.

„Ciepła” fitoterapia
W tej terapii wykorzystuje się preparaty o właściwościach drażniących skórę. Działanie drażniące wywołuje przekrwienie skóry, jej zaczerwienienie, jednocześnie rozgrzewa chore miejsce w wyniku pobudzenia termoreceptorów. Skutkiem rozszerzenia naczyń krwionośnych i lepszego ukrwienia obolałego miejsca jest szybsze ustępowanie obrzęków, stanów zapalnych, w konsekwencji także bólu. Preparaty drażniące są aplikowane miejscowo w postaci plastrów, mazideł, maści i kąpieli [4]. 
Składniki rozgrzewające wcierane w skórę lub konsumowane dają efekt ciepła, gorąca, a nawet „palącego ognia”. Jako pikantne przyprawy w produktach spożywczych oddziałują na nerw trójdzielny (V nerw czaszkowy, czuciowo-ruchowy), który unerwia m.in. mięśnie i śluzówkę jamy ustnej – stąd uczucie mrowienia i drętwienia języka oraz nasilona produkcja śliny [5]. 

  1. Pieprzowiec roczny (Capsicum annuum) – jest rośliną warzywną powszechnie znaną jako papryka lub pieprz turecki. Do celów medycznych służą odmiany o ostrym smaku (np. papryka chili) ze względu na obecność dużej ilości kapsaicynoidów, zwłaszcza kapsaicyny – specyficznych alkaloidów o ostrym, piekącym smaku. Kapsaicyna wywołuje w komórkach nerwowych zahamowanie działania neuroprzekaźnika przenoszącego odczucia bólowe do centralnego układu nerwowego. Można to sprawdzić, aplikując kapsaicynę na bolące zęby. Nalewka z owoców papryki zmieszana z amoniakiem i spirytusem kamforowym jest znana jako środek przeciwbólowy o nazwie „pain-killer”. Drażniące, lokalne działanie kapsaicyny wykorzystuje się do łagodzenia różnych problemów układu ruchu. Na przykład emulsja Capsigel N, zawierająca 500 mg czystej kapsaicyny, służy do nacierania przy dolegliwościach gośćcowych, nerwobólach, stanach zapalnych stawów i korzonków nerwowych, nerwu kulszowego, naciągnięcia mięśni lub ścięgien. Kapsaicyna wchodzi też w skład gazów łzawiących stosowanych do samoobrony [6, 7].
    Za odbiór wrażenia ciepła odpowiadają kanały jonowe z grupy TRPV, a wśród nich TRPV1, receptor kapsaicyny, który reaguje na ciepło i na kapsaicynę (próg wrażliwości to 43°C, oraz TRPV2, niewrażliwy na kapsaicynę, odgrywający rolę w termalnej nocycepcji, aktywowany przez wysokie temperatury (ciepło – ból, próg aktywacji 52°C [1, 2].
    Do surowców roślinnych o działaniu miejscowo rozgrzewającym należą także nasiona gorczycy czarnej i białej oraz korzeń chrzanu – od wieków wykorzystywane w medycynie ludowej.
  2. Gorczyca czarna (Sinapis nigra) i biała (Sinapis alba) – nasiona gorczycy stosuje się w postaci okładów, kataplazm i plastrów, przy czym nie należy przetrzymywać ich na ciele zbyt długo, gdyż mogą wywołać podrażnienia skóry, a nawet jej martwicę. Popularne są też kąpiele oraz woreczki i pasy wypełnione nasionami gorczycy, noszone pod ubraniem. Zdaniem naturoterapeutów nasiona gorczycy emitują pozytywne promieniowanie, które wyrównuje biopole człowieka, dlatego dobrze jest przykładać je do bolących stawów, korzonków, zatok i innych obolałych miejsc. W celu redukowania bólów kręgosłupa zaleca się spanie na gorczycowym materacu [7].
  3. Chrzan pospolity (Armoracia rusticana) – okłady ze świeżo startego korzenia chrzanu na skutek działania drażniącego, przekrwienia i efektu cieplnego skutecznie redukują dolegliwości bólowe i przykurcze mięśni, zmniejszają obrzęki, poprawiają zdolność ruchową stawów w kończynach. Współczesna fitoterapia poleca okłady z chrzanu również w przypadku zapalenia nerwu kulszowego i w bólach przy skazie moczanowej. Miazgę chrzanową należy położyć na bolące miejsce, nakryć ceratką i usunąć natychmiast po pojawieniu się silnego pieczenia. Równie skuteczne jest nacieranie nalewką z korzenia chrzanu. Pieczenie skóry po usunięciu okładów można złagodzić przez nałożenie oleju roślinnego. Przy bólach głowy medycyna ludowa zaleca okłady ze świeżych liści chrzanu [7].
  4. Olejki eteryczne – dużym zainteresowaniem, jeśli chodzi o redukowanie problemów narządu ruchu, cieszą się olejki eteryczne o działaniu rozgrzewającym, które oprócz efektów terapeutycznych mogą dostarczać przyjemnych wrażeń sensorycznych, gdyż większość z nich pięknie pachnie. Do najważniejszych olejków o omawianych właściwościach należą: pieprzowy, muszkatołowy z gałki, cynamonowy, goździkowy z pąków, jałowcowy, terpentynowy, kamforowy. W ofercie farmaceutycznej znajdujemy wiele preparatów w postaci maści lub płynów do okładów i wcierania, będących mieszankami ww. olejków, np. Amol, Argol Essenza Balsamica, Analgol i inne. Znając podstawowe zasady aromaterapii, mieszanki olejków można sporządzać samodzielnie i skutecznie wykorzystywać je do zabiegów aromaterapeutycznych: masażu, kąpieli, kompresów lub sauny [8].
    Składniki chemiczne zawarte w rozgrzewających olejkach eterycznych pobudzają termozależne kanały TRPV3 (próg aktywacji 34–38°C oraz TRPV4 (próg aktywacji 27–34°C, co daje uczucie przyjemnego ciepła, bez doznań bólowych [1, 2].
  5. Siano – do zabiegów fitoterapeutycznych z udziałem ciepła i olejów eterycznych zaliczają się procedury wykorzystujące siano, mianowicie: kąpiele w sianie (36–39°C), okłady z siana (40–45°C) oraz masaż stemplowy sianem (45°C). Takie formy terapii są coraz bardziej popularne w lecznictwie uzdrowiskowym, gdyż przyjemnie rozluźniają i relaksują ciało, dając przy tym ulgę w zmianach zwyrodnieniowych, napięciach mięśni szkieletowych, nerwobólach i innych przypadłościach. 
    Właściwości lecznicze siano zawdzięcza nie tylko trawie, lecz także cennym łąkowym ziołom, które zostały skoszone razem z nią. W naszym klimacie są to: rumianek, babka lancetowata, krwawnik pospolity, dziurawiec zwyczajny, mniszek lekarski, wiązówka błotna, rośliny motylkowe i wiele innych. Najlepszą renomą zabiegową cieszy się siano pochodzące z alpejskich łąk leżących na dużych wysokościach. Zawiera blisko 150 różnych roślin leczniczych, ziół i kwiatów, dzięki czemu jest wyjątkowo bogate w olejki eteryczne, substancje odżywcze i terapeutyczne. Zabiegi sianoterapii oferują klientom m.in. luksusowe alpejskie ośrodki narciarskie; stają się też coraz bardziej popularne w polskich ośrodkach spa [9].
  6. Borowina – w zabiegach borowinowych działanie ciepła wysuwa się na pierwszy plan. Borowina została utworzona z osadów humusowych tworzących się pod powierzchnią wody z obumarłych roślin i minerałów w procesie beztlenowego rozkładu. Jest najgłębiej położoną warstwą torfu, o największym stopniu humifikacji. Ma dużą pojemność cieplną, ale jest złym przewodnikiem ciepła, co daje efekt silnego, głębokiego i równomiernego podgrzania części ciała poddanych zabiegowi. Miejscowe przegrzanie tkanek i zwiększenie tempa metabolizmu pobudza wszystkie procesy prowadzące do likwidacji stanów zapalnych. Lokalne przekrwienie sprzyja też wchłanianiu do krwi i chłonki produktów utrzymujących stan zapalny oraz usuwaniu ich przez narządy wydalnicze organizmu [10].

„Chłodna” fitoterapia
Obniżenie temperatury otoczenia do wartości „niekomfortowych” uruchamia mechanizmy termoregulacyjne mające na celu zmniejszenie utraty ciepła. W związku z tym naczynia krwionośne skóry i narządów wewnętrznych ulegają zwężeniu, zwalnia przemiana materii, w mniejszym stopniu uwalniane są mediatory bólu i zapalenia, zmniejsza się napięcie mięśni i ból [3]. Tradycyjne zabiegi schładzające stosowane w fizjoterapii mogą być uzupełnione metodami naturalnymi z wykorzystaniem komponentów roślinnych.
Najbardziej znanymi naturalnymi składnikami dającymi fizjologiczny efekt chłodzenia bez obniżania temperatury ciała są: mentol pochodzący z mięty pieprzowej (Mentha piperita) i innych gatunków tej rośliny oraz eukalyptol występujący w liściach eukaliptusa (Eucalyptus globulus). Są to główne składniki olejków eterycznych z tych roślin. Aplikacja polega głównie na wcieraniu, okładach lub masażu. 
Substancje chłodzące oprócz efektu terapeutycznego zapewniają skórze uczucie czystości i przyjemnej świeżości. Można je znaleźć w wielu preparatach odświeżających do ciała, po goleniu, po opalaniu, do higieny jamy ustnej lub do pielęgnacji stóp [5].
Coraz częściej na rynku pojawiają się formy syntetyczne środków ochładzających. Jednym z nich jest icilina (AG-3-5), „czynnik superchłodzący”, powodująca silne uczucie zimna u ludzi i zwierząt. Jest 200 razy silniejsza niż mentol i bardziej skuteczna w działaniu [11].
Czujnikami pobudzanymi przez zimno oraz przez mentol, eukaliptol i icilinę są kanały TRPM8 (próg aktywacji 25°C, które reagują na temperatury nieszkodliwe, dające ogólne odczucie zimna. Innymi rejestratorami zimna są kanały TRPA1 (≤ 17°C), które ulegają ekspresji w neuronach nocyceptywnych, są aktywowane przez ekstremalne (szkodliwe) zimno, tym samym odpowiadają za zimne doznania połączone z bólem. Receptory TRPA1 są wrażliwe także na substancje chemiczne zawarte w znanych przyprawach: czosnku, chrzanie, wasabi, cynamonie, olejku gorczycowym, zwanym też musztardowym [1, 2, 12, 13].
Interesującym zagadnieniem jest działanie kamfory, pozyskiwanej z drewna cynamonowca kamforowego. Jest ona znana z tego, że nasila zarówno uczucie ciepła, jak i zimna. Reakcję na ciepło tłumaczy się aktywacją kanałów TRPV1 i TRPV3, natomiast działanie chłodzące nie zostało do końca wyjaśnione. Odczucie nieszkodliwego chłodzenia i kłująco-palącego zimna przypisuje się oddziaływaniu kamfory na kanały TRPM8. Są też dowody na jej dwojakie działanie: aktywujące kanały TRPM8 i jednocześnie hamujące ich odpowiedź na mentol [13].

Fitoterapia dny moczanowej 

Celem postępowania leczniczego w tej chorobie jest obniżenie zwiększonego poziomu kwasu moczowego w surowicy krwi (hyperurykemii) oraz wydalenie odłożonych kryształków tego kwasu, które są główną przyczyną ostrych objawów bólowych, zapalenia stawów i powstawania tzw. guzków dnawych. Osiąga się to przez odpowiednią dietę oraz stosowanie leków przeciwbólowych i przeciwzapalnych. 
Bardzo pomocne mogą być kuracje roślinne, zwłaszcza te, które są szczególnie efektywne w działaniu moczopędnym i przeciwzapalnym. 
Do najważniejszych surowców roślinnych zwiększających wydalanie moczanów z moczem (leki urykozuryczne) należą: liście brzozy, liście pokrzywy, znamiona kukurydzy, ziele rdestu ptasiego, ziele nawłoci, strąki fasoli, korzeń wilżyny ciernistej oraz kłącze perzu. Przeciwbólowo można stosować roślinne NLPZ, czyli salicylany z kory wierzby, kwiatu wiązówki lub aspirynę; także omówione wcześniej przeciwzapalne wyciągi z diabelskiego pazura [15]. 
Zewnętrznie, do nacierań, wykorzystuje się przetwory roślinne o działaniu drażniącym, które powodują przekrwienie skóry (omówione powyżej) [16, 17].
Podstawą leczenia ostrych napadów dny połączonych z silnym bólem jest podanie choremu alkaloidu – kolchicyny. Alkaloid jest izolowany z nasion, kwiatów lub bulw zimowita jesiennego (Colchicum autumnale) – rośliny ozdobnej upiększającej jesienne rabaty kwiatowe, występującej także dziko, ale objętej częściową ochroną gatunkową. Kolchicyna jest silną trucizną, dlatego decyzję o wprowadzeniu jej do leczenia podejmuje lekarz i kuracja odbywa się pod jego kontrolą. Ostrożność jest konieczna, gdyż maksymalna dawka terapeutyczna kolchicyny jest niemal równa dawce toksycznej: toksyczna wynosi 10 mg, lecznicza – maksymalnie 8 mg/dobę (zwykle stosuje się dawki mniejsze). Kolchicynę podaje się wyłącznie w napadach dny; w chorobach stawów na innym tle preparaty kolchicynowe nie są skuteczne. Mechanizm działania tego alkaloidu nie został do końca poznany. 
Kolchicyna występuje w preparatach farmaceutycznych Colchicum Dispert i Colchican (polski lek na dnę) – tabletki zawierają po 0,5 mg naturalnej kolchicyny wyizolowanej z nasion zimowita [17, 18].

Fitoterapia w osteoporozie 

Osteoporozę leczy się głównie za pomocą farmaceutyków. Istotną rolę odgrywa tu podaż witaminy D3 i wapnia. Ważny jest także korzystny stosunek wapnia do fosforu, gdyż wpływa na poprawę przyswajalności wapnia. Na proces tworzenia kości oraz wzrost ich gęstości istotnie wpływają też krzem i fluor.

Witamina D\(_3\)
Witamina D\(_3\) jest syntetyzowana w skórze pod wpływem promieniowania UVB, dlatego niezwykle istotne jest regularne, ale kontrolowane, poddawanie się kąpielom słonecznym. Na niedobory witaminy D\(_3\) cierpi większość populacji ludzkich w różnych regionach świata. Wynika to albo z niedostatecznego dostępu do światła słonecznego, albo (w krajach o silnym nasłonecznieniu, np. Australii) z intensywnej ochrony przeciwsłonecznej za pomocą filtrów anty-UV. W związku z tym wyższą koniecznością staje się suplementacja witaminą D. 
Okazuje się, że cenną pomoc w tej dziedzinie możemy znaleźć w świecie roślin. Najbardziej interesujące okazały się dwa gatunki: Solanum glaucophyllum (SG), wieloletnia roślina endemiczna żyjąca w Argentynie, Brazylii i Paragwaju, oraz trawa Trisetum flavescens (TF, nazwa polska – konietlica łąkowa) porastająca górskie pastwiska centralnej Europy. Zespół badawczy von Rosenberga odkrył, że ekstrakt z SG może zawierać nawet 320 µg/g aktywnej formy witaminy D\(_3\), czyli 1,25(OH)2 D3, natomiast ekstrakt z TF zawiera 0,5 µg/g tego związku [19].

Wolne rodniki w osteoporozie
Obecnie wiele doniesień wskazuje, że dynamiczne tworzenie i resorpcja tkanki kostnej mogą zależeć od nasilenia tzw. stresu oksydacyjnego w organizmie człowieka, czyli nagromadzenia się dużej liczby wolnych rodników. Wzmożona produkcja reaktywnych form tlenu (RFT) pod wpływem czynników środowiska (niewłaściwy styl życia, palenie papierosów, nadmierna ekspozycja na promieniowanie UV) może być przyczyną wzrostu aktywności osteoklastycznej w chorobach układu kostnego, zwłaszcza u kobiet w okresie postmenopauzalnym.
Skutecznym antidotum okazują się roślinne substancje o charakterze przeciwutleniającym (antyoksydacyjnym), czyl...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 11 wydań czasopisma "Praktyczna Fizjoterapia i Rehabilitacja"
  • Nielimitowany dostęp do całego archiwum czasopisma
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy