Dołącz do czytelników
Brak wyników

Nowoczesne metody fizjoterapii

5 września 2018

NR 80 (Luty 2017)

Możliwości terapii i niebezpieczeństwa trójkąta uda

445

W artykule zdefiniowano i przedstawiono trójkąt uda oraz jego anatomię i rolę tworzących go struktur. Autor zwróci uwagę na możliwe zagrożenia, ale także da szansę odkrycia nowych ekscytujących możliwości, jakie daje praca w „dole pachowym nogi”. Trójkąty uda są bowiem 
dokładnym odpowiednikiem dołów pachowych ramion. To delikatne miejsca, gdzie zbiegają się wiązki nerwów i naczyń krwionośnych prowadzących do korpusu. 

Gdy jakąś okolicę ciała nazywa się strefą niebezpieczną, słusznie zwraca się uwagę na fakt, że możliwe jest spowodowanie uszkodzeń tej struktury w trakcie pracy z pacjentem. Jednak możliwość skrzywdzenia kogoś to nie to samo, co pewność. Mając odpowiednią wiedzę, można ograniczyć obszary dotąd znane z podwyższonego ryzyka i tym samym otworzyć nowe możliwości w efektywnym leczeniu.

Jednym z obszarów uznanych za strefy niebezpieczne jest trójkąt uda, zwany kolokwialnie pachwiną. Nie jest to łatwa okolica do pracy, wymaga od terapeuty rozwagi i precyzji. Jednak jeśli całkowicie pominie się tę okolicę, wówczas trudna staje się praca na biodrach w ich chronicznym zgięciu czy przodopochylonej miednicy. A to właśnie są częste przyczyny bolesnych lędźwi czy problemów z kością krzyżową. Gdy pracuje się w przestrzeni (o kształcie piramidy) pomiędzy żebrami a kością ramienną, nieodzowna jest precyzja i uwaga. Nie ma innych sposobów na dotarcie do mięśni podłopatkowego, zębatego czy piersiowego mniejszego.

Trójkąt uda jest – jak zaznaczono wyżej – odpowiednikiem dołu pachowego na kończynie dolnej. Przechodzą przez niego wiązki nerwów i naczyń łączących kończynę do jamy brzusznej. Poza tym trójkąt uda wiąże się z wysokim ładunkiem emocjonalnym. Jest blisko spojenia łonowego, a przez to seksualności. Pacjenci często przechowują tu wiele emocji i społecznego tabu, dlatego podejście terapeuty wymaga podwójnej wrażliwości.

W pełni wyprostowane biodro

W terapii Integracji Strukturalnej pachwina jest miejscem szczególnym. Często nie jest w stanie w pełni otworzyć się, powodując tym wiele problemów w innych rejonach ciała.

Rozwój człowieka wymaga pełnego otwarcia i wyprostu stawów biodrowych. Jak większość ssaków, człowiek rozwija się w łonie ze zgiętymi biodrami. W pozycji embrionalnej kolana są blisko piersi. W ciągu pierwszego roku życia dziecko uczy się, jak siadać i pełzać, rozwijając przy tym mięśnie i stawy miednicy i lędźwi. Gdy w końcu, po około roku, wstaje i wykonuje pierwszy krok, staw biodrowy jest już w pełni otwarty, a udo prawie w prostej linii z kręgosłupem. W odróżnieniu większość ssaków pozostaje w zgięciu w biodrze aż do dorosłości, ochraniając nieosłoniętą pachwinę. Przy próbie zmuszenia kota, psa czy konia do pełnego wyprostu tylnej nogi, zwierzęta te niewątpliwie dadzą znać, że nie są przyzwyczajone do tej pozycji. Problemem jest to, że wzorzec zgięciowy biodra częsty jest również u ludzi. Jako dzieci, niektórzy szybko przyjmują pozycję stojącą, jednak kość udowa ciągle spoczywa w stawie biodrowym w pewnym zgięciu (umiłowanie krzeseł i foteli również przyczynia się do powstawania tego syndromu „zgięcia w biodrze”). 

Ta „pozycja ssaka” skraca tkanki pachwiny i uniemożliwia im rozciągnięcie. 

Powoduje to z kolei szereg kompensacji, takich jak: przeprost kolan, napięcie w odcinku lędźwiowym kręgosłupa, problemy dna miednicy, a nawet problemy okolic karku i trudności w oddychaniu. Częścią bycia człowiekiem są w pełni otwarte biodra. 

Aby sprawdzić, czy pacjent ma ten problem, należy wykonać ten sam test, który proponowano wyżej przeprowadzić na kocie, psie i koniu. Należy polecić pacjentowi, aby położył się na boku ze zgiętym kolanem. Pasywnie przemieścić udo w kierunku pełnego wyprostu, do jednej linii z kręgosłupem. Należy obserwować punkt, w którym miednica zacznie przemieszczać się w kierunku pochylenia w przód lub gdy kręgosłup w odcinku lędźwiowym wykona przeprost. 

Różnorodność wśród ludzi nie pozwala jednoznacznie stwierdzić, że istnieje pewien przedział, gdzie ruchomość kogoś można uznać za „normalną”, jednak wykonanie tego test na 25 osobach pokazuje, że część z nich nie może zbliżyć kość udowych do linii bez kompensacji.

Następnie trzeba polecić pacjentowi aktywnie ułożyć miednicę w tyłopochyleniu, gdy terapeuta wykonuje ten sam pasywny ruch. 

  • Jeśli ograniczenia dotyczą głównie mięśni, może to pomoc wysiłkom poprzez zwrotne wyhamowanie. 
  • Jeśli ograniczenia dotyczą tkanek łącznych lub głęboko umiejscowionych napięć, ruch miednicy nastąpi w mniej więcej w tym samym punkcie. 

Rozwój cywilizacyjny często prowadzi do takiego ułożenia biodra jak opisane powyżej. Korekcja tego stała się częścią pracy terapeutów. Poprzez nauczenie ich świadomości tych skróconych tkanek oraz manualną pracę z restrykcjami z przodu stawu biodrowego można pomóc pacjentom w otwarciu przodu biodra.

Trójkąt uda jest znakomitym miejscem dostępu do tych kluczowych tkanek. 

Eksploracja trójkąta uda

Trójkąt uda tworzą: więzadło pachwinowe, mięsień przywodziciel długi i mięsień krawiecki. Dwa łatwe do odnalezienia rogi to kolec biodrowy przedni górny i guzek łonowy na kości łonowej. Trzeci róg jest niżej, na wewnętrznej stronie uda, kilka centymetrów od miejsca, gdzie trójkąt uda stapia się z przegrodą międzymięśniową rozgraniczającą mięśnie czworogłowe i mięśnie przywodziciele.

Zanim zacznie się szukać tych struktur na pacjentach, dobrze jest zapoznać się z nimi najpierw na sobie. Najlepiej w samej tylko bieliźnie usiąść ze skrzyżowanymi nogami po turecku. Łatwy do wyczucia duży mięsień z okrągłym ścięgnem to przywodziciel długi. Należy podążać za przebiegiem ścięgna aż do miednicy do momentu, w którym znajdzie się na kości łonowej, blisko kościstego wyrostka zwanego guzkiem łonowym.

Trzeba dotknąć okolicy z przodu kolca biodrowego przedniego górnego i unieść kolano w kierunku klatki piersiowej. Cienki mięsień krawiecki pojawi się pod palcami. Te dwa mięśnie określają trójkąt udowy. Jeśli teraz spróbuje się eksploracji obszarów pomiędzy nimi, można poczuć zarówno to, dlaczego to miejsce jest tak ważne, jak również to, jak wiele struktur może tam się znajdować.

Palpacje, które następnie będą opisywane w artykule, nie są łatwe do przeprowadzenia na samym sobie. Warto więc poszukać kogoś zaufanego i polecić mu położenie się na plecach z podniesionymi kolanami. Należy usiąść lub stanąć koło kozetki, tak aby kolano pacjenta opierało się o bok terapeuty. Trzeba sięgnąć dookoła i przyłożyć dłoń do wewnętrznej strony uda, tak by kolano teraz opierało się o dół pachowy terapeuty. Gdy kończyna jest zabezpieczona, pacjent może się odprężyć. 

Utrzymując całą dłoń pewnie na udzie (jest to lepiej odczuwalne niż sztywne pojedyncze palce), trzeba odszukać ścięgna przywodziciela długiego – wyraźnie odchodzący od kości łonowej – i ścięgna mięśnia krawieckiego odchodzącego z kolca biodrowego. Przykładając swój palec serdeczny z przodu ścięgna przywodziciela długiego i używając go jako przewodnika, należy pozwolić palcom powoli, lecz pewnie zagłębić się w kieszonkę pomiędzy ścięgnami. 

Palce...

Dalsza część jest dostępna dla użytkowników z wykupionym planem

Przypisy