Dołącz do czytelników
Brak wyników

Z praktyki gabinetu

3 września 2018

NR 87 (Październik 2017)

Zaburzenia funkcji narządów wewnętrznych i układu mięśniowo-powięziowego
przy niedoborach makro- i mikro- elementów

0 16

Za wiele problemów zdrowotnych odpowiadają niedobory makro- i mikroskładników, dlatego do zachowania korzystnego stanu zdrowia niezbędna jest odpowiednia dieta. Wiele czynników żywieniowych wpływa na powstawanie zaburzeń w obrębie układu ruchu, na gęstość kości czy też na rekonwalescencję po zabiegach ortopedycznych.

To, że dieta każdego człowieka jest nieodzownym elementem do zachowania zdrowia, nie podlega żadnej wątpliwości. Wszelkie problemy zdrowotne wiążą się przede wszystkim z niedoborami makro- i mikroskładników, które człowiek na co dzień pozyskuje z pożywienia. Wiele czynników żywieniowych wpływa również na powstawanie zaburzeń w obrębie układu ruchu, na gęstość kości czy też na rekonwalescencję po zabiegach ortopedycznych. Z pewnością istnieje kilka czynników, które przyczyniają się w większym stopniu do powstania wymienionych wyżej dolegliwości i są szczególnie warte zwrócenia na nie uwagi. 

Podstawą do zachowania przestrzeni dla funkcji narządów wewnętrznych jest życie zgodnie z cyklem dobowym. Każdy z gruczołów pracuje w określony sposób w konkretnych porach dnia i nocy. Aby nie zaburzać funkcji i pracy organów, powinno się w miarę możliwości spać, wstawać, jeść i wypróżniać się zgodnie z cyklem obiegu krwi i wydzielania hormonów w ciągu doby.

Niezwykle istotne są poranki i wieczory. To właśnie wtedy do naszego ciała przekazywana jest informacja, czy mamy być bardziej wyciszeni, czy nastawieni na walkę lub pracę. 

Najlepszą porą do wstania jest czas między godziną 5.00 a 7.00. Dzień powinno się rozpocząć od kilku ćwiczeń fizycznych – wystarczy 15 minut. Ruch sprawi, że perystaltyka jelit będzie wzmożona, a miednica i narządy wewnętrzne zostaną dokrwione. Warto wykonać kilka ćwiczeń funkcjonalnych, takich jak przysiady. Doskonałym rozwiązaniem jest też „powitanie słońca” z jogi. Następstwem powinno być poranne wypróżnienie. Z mechanicznego punktu widzenia dzięki opróżnieniu jelita rozluźnią się nasze stawy krzyżowo-biodrowe, mięśnie biodrowo-lędźwiowe będą lepiej dokrwione i będą miały większą szansę na zachowanie przez cały dzień swojej właściwej funkcji. Poranne wypróżnienia są niezwykle istotne dla pacjentów, którzy cierpią na bóle okolicy okołokrętażowej, wewnętrznej strony talerza biodrowego, spojenia łonowego i kości ogonowej. Jest to podstawa do pracy z pacjentem dyskopatycznym, ponieważ zachowanie odpowiedniego ciśnienia w obrębie jamy brzusznej oraz właściwa perystaltyka jelit nie generuje przeciążeń w obrębie jądra miażdżystego. Wypróżnienie i unikanie zaparć zapewnia bodziec dla kolejnych funkcji trawiennych.

Między godziną 7.00 a 9.00 żołądek jest najintensywniej nastawiony na trawienie i pracę. W tym czasie człowiek jest w stanie najwięcej strawić i wyzwolić największą ilość energii, która ma mu wystarczyć na najważniejszy czas w ciągu dnia – nastawiony na intensywną pracę intelektualną i fizyczną. Zapewnia to kora nadnerczy produkująca kortyzol, potocznie nazywany hormonem stresu. Jest on niezwykle potrzebny do tego, abyśmy mieli więcej energii do działania do południa, a w godzinach wieczornych mogli stopniowo się wyciszać i efektywnie spać. Wpływa również na gospodarkę białkową, węglowodanową, tłuszczową oraz wodno-elektrolitową. Działa także przeciwzapalnie oraz immunopresyjnie. Jego nadmiar we krwi może być powodem charakterystycznej budowy ciała – otyłość brzuszna, bawoli kark, okrągła „nalana” twarz, nieproporcjonalnie szczupłe nogi i ostatecznie insulinooporność. W sytuacji, gdy nie uzupełnimy w godzinach porannych odpowiedniej kaloryki, dostarczamy „pustych” kalorii lub przenosimy stymulację żołądka na godziny wieczorne, objadając się po pracy – możemy w krótkim czasie zaburzyć produkcję kortyzolu i nabawić się wcześniej wspomnianych objawów. Dodatkowo może pojawić się problem ze wstawaniem i z zasypianiem. Wchłanianie mikro- i makroskładników zostanie zaburzone.

Z mechanicznego i fizjologicznego punktu widzenia pacjenci z zaburzoną pracą żołądka mogą wskazywać na bóle okolicy żeber, sztywność odcinka piersiowego lub lędźwiowego, nadmierne napięcie mięśnia czworobocznego lędźwi, kłucie za mostkiem i sztywność klatki piersiowej. Bardzo często zachodzi fermentacja treści pokarmowych, pacjent skarży się na nieświeży oddech w godzinach porannych. Pojawiają się kłopoty z zatokami poprzez podrażnienie błony śluzowej w całym układzie pokarmowym. Występują problemy ze wstępnym trawieniem i przyswajaniem składników odżywczych z pokarmu. 

W ciągu dnia, ok. godziny 15.00–16.00, powinno się spożyć ostatni właściwy posiłek, lekką kolację można zjeść ok. 19.00, maksymalnie 20.00. Ostatni posiłek powinien być lekki, gotowany, pieczony lub smażony. Nie należy spożywać surowych owoców lub warzyw, aby uniknąć fermentacji w żołądku i dwunastnicy. Najlepiej położyć się spać przed godziną 24.00. Wiąże się to z cyklem obiegu i produkcji hormonów. Produkcja kortyzolu w tych godzinach powinna być już zmniejszona. Jest to czas, kiedy szczególnie powinny wyciszać się kobiety, aby nie stymulować produkcji prolaktyny i nie zaburzać gospodarki estrogenowej. Często stanowi to przyczynę problemu zajścia w ciążę. 

Pacjenci objadający się na noc bardzo często cierpią z powodu wzdęć. Z mechanicznego punktu widzenia w ich przypadku szczególnie obciążona jest dwunastnica, która ma bezpośredni kontakt z odcinkiem lędźwiowym. Tacy pacjenci najczęściej mają objawy ucisku w przestrzeni L4–L5 i czują ucisk „w środku kręgosłupa”. Tu również fermentacja blokuje trawienie i wchłanianie substancji pokarmowych. 

Wegetarianizm a złamania kości i tempo ich zrastania się

Wegetarianizm to styl odżywiania się, który polega na eliminowaniu z diety wszystkich źródeł mięsa. Istnieje wiele odłamów wegetarianizmu, a do najbardziej restrykcyjnych należy m.in. weganizm (eliminacja wszystkich odzwierzęcych pokarmów). Tego typu diety eliminacyjne uznawane są za potencjalnie zdrowsze, przyczyniające się nawet do wydłużenia życia. Istnieje jednak kilka czynników, które przemawiają za tym, że nieświadomy wegetarianizm może przysporzyć wielu problemów zdrowotnych. 

Eliminacja produktów mięsnych w diecie, nawet przy spożywaniu ryb, jaj czy też produktów nabiałowych, w większości przypadków przyczynia się do niedoboru witaminy B12. Ze względu na to, że jest to witamina dostępna jedynie z produktów zwierzęcych, funkcjonalne jej niedobory obserwowane są bardzo często. Wynika to nie tylko z nieodpowiedniej podaży jej w diecie, lecz także z problemów z pracą żołądka (do którego przyczynia się częste podjadanie czy też spożywanie napojów do posiłków) oraz ze zubożoną mikroflorą jelitową. Niedobór kobalaminy, jak inaczej nazywa się witaminę B12, wpływa na zwiększenie stężenia homocysteiny oraz na wtórny niedobór folianów (witaminy B11). Konsekwencją tych braków w organizmie staje się również zmniejszen...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 11 wydań czasopisma "Praktyczna Fizjoterapia i Rehabilitacja"
  • Nielimitowany dostęp do całego archiwum czasopisma
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy

    Honorata Dziel

    Założycielka Wielkopolskiego Centrum Terapii Naturalnych w Poznaniu. Fizjoterapeutka, terapeutka Medycyny Chińskiej, akupunkturzystka, terapeutka wisceralna, szkoleniowiec. Pracując z pacjentami, łączy medycynę konwencjonalną i niekonwencjonalną, stając się przez to szeroko pojętym terapeutą holistycznym, dla którego podstawę stanowi trafna diagnoza. Autorka publikacji do takich magazynów jak: Body Challenge, Praktyczna Fizjoterapia i Rehabilitacja, Men’s Health oraz Trainer. Opiekun merytoryczny magazynu Naturoterapia w Praktyce. Szkoleniowiec Mauricz Training Center. Terapeutka sportowa, m.in. zawodników Strong Man, zawodników MMA (m.in. Borysa Mańkowskiego), Rafała Lipińskiego – pięciokrotnego Mistrza Świata we wsadach do kosza, koszykarzy pierwszej ligi, zawodników Cross Fit m.in. Macieja Szybaja, Szymona Leśniewskiego; pod jej skrzydła dostał się również Maciej Rybus – uzyskując wielką pomoc w walce z kontuzją przed Euro 2016.

    Marta Pawlak

    Dietetyk kliniczny Wielkopolskiego Centrum Terapii Naturalnych.Technolog żywności, studentka naturoterapii. Swoje doświadczenie zbierała już podczas studiów, gdzie pracowała m.in. w projektach naukowych. Pracę z pacjentami opiera na szczegółowym wywiadzie żywieniowo-medycznym i diagnostyce na podstawie badań laboratoryjnych. Specjalizuje się w leczeniu chorób autoimmunizacyjnych. W swojej pracy łączy różne formy leczenia, od żywienia po fitoterapię. Dzięki holistycznemu podejściu do zdrowia pacjenta, zwraca uwagę na eliminację wszystkich źródeł problemów. Motywuje do dbania o własne zdrowie fizyczne i psychiczne. Prywatnie pasjonatka zdrowego gotowania i miłośniczka wszelkiego rodzaju aktywności fizycznej.