Dołącz do czytelników
Brak wyników

Zastosowanie pracy pośredniej według W.G. Sutherlanda na przykładzie technik dla kończyny dolnej

Artykuły z czasopisma | 15 stycznia 2018 | NR 81
254

W.G. Sutherland, znany jako twórca terapii czaszkowej, podobnie jak jego nauczyciel A.T. Still propagował w leczeniu pacjentów podejście holistyczne. Negował zarówno tych, którzy zajmowali się tylko samą czaszką, jak i tych, którzy pomijali ją w terapii. Nie wiadomo, jaka część tej koncepcji jest autorstwa samego Sutherlanda, ale pewne jest, że była to kontynuacja myśli Stilla, który zostawił dalszy rozwój Sutherlandowi. Podkreślał on konieczność szerszej oceny dalszych konsekwencji urazu oraz jego wpływu na różne tkanki i układy.

Powyższą ideę bardzo dobrze przedstawia opisywana przez Sutherlanda sytuacja ze szkoły w Kerksville, kiedy to grupa studentów (jej członkiem był Sutherland) leczyła kolegę, który stanął na gwoździu. Wszyscy skupiali się na miejscu urazu, czyli na podeszwie, podczas gdy Still poszukiwał zaburzenia w postaci gwałtownej reakcji całej kończyny dolnej. Złożona reakcja układu nerwowego na bodziec uszkadzający na pewno daleko wykraczała poza samą stopę.

W nauczaniu osteopatii Still przekazywał główne zasady leczenia, dzięki którym uczniowie sami wymyślali techniki korekcji dysfunkcji. Nie opisywał gotowych reguł i detali wykonania. Podążając za wskazówkami tego modelu pracy, każdy terapeuta może próbować tworzyć własne pozycje terapeutyczne. Oczywiście znacznie szybciej i łatwiej jest poznać doświadczenia poprzedników i nie wyważać otwartych drzwi. Należy jednocześnie brać pod uwagę epokę, w jakiej tworzyli oni wizję osteopatii i rozumienie zjawisk, którymi osteopatia zajmuje się dziś.

W opisach technik z tamtych czasów można znaleźć określenia dyslokacji i subluksacji stawowych. Dziś wiadomo, że taki opis mechanizmu urazowego nie był właściwy, pozostając nadal trudnym do ubrania we właściwe słowa, jak np. „dysfunkcja stawowa”. Nie ujmuje to jednak wcale wartości klinicznej stosowanych zasad i koncepcji.

Jedną z takich zasad była i jest stosowana zasada powiększenia uszkodzenia (exaggeration of the lesion) do uzyskania rozluźnienia zaburzonego segmentu, stawu i normalizacji napięć wszystkich okolicznych tkanek. Jest ona podstawą pracy pośredniej.

Techniki osteopatyczne dzieli się na dwie zasadnicze grupy:

  • bezpośrednie, w których kierunkiem pracy jest kierunek ograniczony stawu, tkanki;
  • pośrednie, w których odchodzi się od ograniczenia w kierunku ruchu ułatwionego stawu, tkanki; przykładem może być kręgosłup, w którym jeden kręg ma ograniczoną ruchomość w kierunku zgięcia, zgięcia do boku w lewą stronę oraz rotacji lewej; oznacza to, że ten kręg ma łatwość w ruchu przeciwnym, tj. do wyprostu, zgięcia bocznego w prawo i rotacji prawej; ten właśnie ułatwiony kierunek wykorzystuje się w terapii, aby pozbyć się istniejącego ograniczenia.

Jest to sytuacja przykładowa, w rzeczywistości mogą istnieć różne kombinacje kierunków ograniczonych i ułatwionych – od całkowitego ograniczenia we wszystkich kierunkach do lekkiego ograniczenia tylko w jednym kierunku.

Efekt takiej pracy opiera się na reakcjach fizjologicznych i odruchowej odpowiedzi receptorów zawartych w stawach, więzadłach i ścięgnach, nazywanych elementami stawowo-mięśniowo-powięziowymi. Czyli jest to jednoczesne oddziaływanie na wszystkie składowe stawu, które w odpowiedniej pozycji leczniczej normalizują się względem siebie. Jedne receptory są wyhamowywane względem drugich.

W celu uzyskania takiej reakcji terapeuta poszukuje ułatwionych kierunków ruchu stawu będącego w zaburzeniu (ograniczeniu). Korekcji dokonuje się, ustawiając staw w pozycji ułatwienia przez bierne oraz czynne ruchy pacjenta, ewentualnie wspomaga się pogłębionym bezdechem pacjenta – czy to na wdechu, czy na wydechu, w zależności od tego, który z nich pogłębi pozycję stawu w ułatwieniu.

Takie podejście do leczenia zaburzeń ruchomości stawowych i tkankowych pomaga oddziaływać na znacznie więcej elementów biorących udział w tym zaburzeniu.

Jest to pomysł na szybkie, bezbolesne, nietraumatyzujące oddziaływanie dające możliwość przywrócenia równowagi. Wielkim atutem jest tu także mniejsze, minimalne ryzyko powikłań, reakcji pozabiegowych.

Ten rodzaj pracy jest również wykorzystywany w różnych technikach powięziowych, zwanych rozluźnianiem pozycyjnym czy BLT (balanced ligamentous tension).

Zarówno w Europie, jak i w Polsce technik Sutherlanda naucza Jean-Jacques Debroux, wykładowca PAO Osteon. Dzięki niemu autor artykułu poznał ten rodzaj pracy. W Stanach Zjednoczonych kontynuatorem tej idei jest Dallas Osteopathic Study Group (DOSG), której założenia i podejście praktyczne przedstawił w Polsce Conrad A. Speece według koncepcji Ligamentous Articular Strain.

Obecnie praktykowanych jest wiele bardzo skutecznych technik, które wykorzystują tę zasadę, ale zawierają różne modyfikacje samego technicznego wykonania.

Oczywiście jak każda metoda czy koncepcja pracy praca pośrednia ma swoje ograniczenia i nie każde zaburzenie stawowe ulegnie takiej samej poprawie. Zależy to od stanu wyjściowego pacjenta, siły trwania tego zaburzenia i jego przewlekłości. W jednych przypadkach będzie to technika wystarczająca, w innych dodatkowa. Wpływają na to jeszcze preferencje i umiejętności terapeuty.

Normalizacja napięć w stawie kolanowym

Za przykładowy opis techniki niech posłuży normalizacja napięć w stawie kolanowym. Oczywi...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 11 wydań czasopisma "Praktyczna Fizjoterapia i Rehabilitacja"
  • Nielimitowany dostęp do całego archiwum czasopisma
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy