Dołącz do czytelników
Brak wyników

Z praktyki gabinetu

15 kwietnia 2019

NR 104 (Kwiecień 2019)

Bóle głowy jako powikłanie po laparoskopowym wycięciu wyrostka robaczkowego. Opis przypadku w ujęciu powięziowym

0 47

Celem niniejszego artykułu jest ukazanie tkanki bliznowatej jako istotnej składowej rehabilitacji pozabiegowej na podstawie przypadku pacjentki cierp iącej na chroniczne, przewlekłe bóle głowy.

Pod koniec 2018 r. do naszej placówki trafiła 23-letnia pacjentka, która zmagała się z silnymi bólami głowy zgłaszanymi jako bóle migrenowe. Problem po raz pierwszy wystąpił w roku 2010. Dolegliwości opisywane przez pacjentkę to bóle głowy, które pojawiały się bez konkretnej przyczyny kilka razy w miesiącu. „Napady bólu”, jak je określiła, rozpoczynały się nagle w postaci silnego ukłucia i potrafiły utrzymywać się przez kilka dni. Towarzyszyły im typowe dla bólów migrenowych objawy, takie jak zawroty głowy, szumy uszne, silny światłowstręt oraz wymioty.

Czas trwania „napadów migrenowych” wydłużał się stopniowo od 2010 r. Początkowo zdarzały się częste bóle jednodniowe lub dwudniowe, które zanikały po zażyciu środków przeciwbólowych. Natomiast od 2017 r. napady te stały się częstsze i silniejsze, a dolegliwości bólowe utrzymywały się przez mniej więcej pięć–sześć dni. Środki przeciwbólowe, które pacjentka przyjmowała przez dłuższy czas, przestały spełniać swoją funkcję, w związku z czym kobieta musiała czekać, aż ból zaniknie samoistnie. Jedynym wskazywanym przez pacjentkę reduktorem bólu był sen, który sprawiał, że dolegliwości wyciszały się lub zanikały całkowicie.

W wywiadzie pacjentka zgłosiła, iż przez osiem lat próbowała wielu spośród dostępnych na rynku metod diagnostycznych oraz terapeutycznych, jednak nie przyniosły one trwałych efektów. Początkowo kobieta zgłosiła się po pomoc do lekarza rodzinnego, od którego otrzymała skierowanie do specjalistycznej poradni neurologicznej. Neurolog zdiagnozował bóle migrenowe (bóle migrenowe zostały rozpoznane również u innych członków rodziny pacjentki). Pacjentce zostały przepisane silne leki przeciwbólowe. Następnie kobieta odwiedziła jeszcze dwie poradnie neurologiczne, w których usłyszała podobną diagnozę.

W 2011 r. pacjentka trafiła do szpitala na oddział neurologiczny na obserwację z powodu silnego bólu głowy, któremu towarzyszył nowy objaw – czkawka, która utrzymywała się nieustannie przez mniej więcej 10 dni (łącznie ze snem). Po wykonaniu tomografii komputerowej i rezonansu magnetycznego ujawniono niewielką torbiel zlokalizowaną w okolicach szyszynki, która zdaniem lekarza prowadzącego nie powinna powodować aż takich dolegliwości bólowych. Następnie przeprowadzono badanie EEG oraz poddano pacjentkę testom psychologicznym (niestety, nie mamy dostępu do wyników badań). Z powodu braku dalszych możliwości diagnostycznych kobieta opuściła oddział neurologiczny z diagnozą: „ból głowy o etymologii złożonej z towarzyszącą czkawką”. Następnie została skierowana na oddział gastrologiczny, gdzie spędziła ok. dwóch tygodni z powodu czkawki. Pacjentka przeszła szereg badań diagnostycznych, nie potwierdziły one jednak żadnego z założeń lekarzy. Czkawka, podobnie jak ból głowy, ustąpiła samoistnie, a pacjentka została wypisana ze szpitala bez konkretnego rozpoznania przyczyny dolegliwości.

Gdy medycyna konwencjonalna zawiodła, rodzice nieletniej jeszcze wtedy dziewczyny postanowili spróbować medycyny alternatywnej. Pacjentka najpierw uczestniczyła w kilku sesjach akupunktury, jednak również one nie dały pożądanego efektu. W 2013 r. dziewczyna korzystała także z pomocy homeopatii, co także nie przyniosło ulgi. W 2017 r. pacjentka miała wykonany biorezonans, który wykazał, iż rzekomo jej organizm został zaatakowany przez liczne grzyby i pasożyty, kt...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 11 wydań czasopisma "Praktyczna Fizjoterapia i Rehabilitacja"
  • Nielimitowany dostęp do całego archiwum czasopisma
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy